Banieczkowanie 18.12.2016   

Wycieczka z cyklu wycieczek górskich.


.

Przygotowany wariant tegorocznego „banieczkowania”

Moglibyśmy pociągiem z Katowic jechać o godz. 7,25 jest w Bielsku Biała Bł. o 8:11.

Tam z przystanku ul. Warszawska Dworzec odchodzi o godz. 8,40 autobus MZK nr. 16 do Wapienicy Zapora.

Wybralibyśmy się żółtym szlakiem na Szyndzielnię schronisko PTTK, przy sprzyjającej pogodzie moglibyśmy wejść na wieżę widokową przy górnej stacji kolejki linowej (o ile wejście będzie możliwe ), gdzieś w tym rejonie moglibyśmy też znaleźć jakieś drzewko do ustrojenia.

Czas wejścia spokojnego to około 2,20 h., czyli gdzieś na godz. 12 spokojnie byśmy byli w schronisku i mielibyśmy od 1,5 do 2 godz. czasu na świętowanie.

Gdybyśmy o godz. 14 wyszli w drogę zejścia do Olszówki to powinno nam to czerwonym szlakiem zająć ok. 1,30 h.

Z Olszówki MZK nr. 8 odjeżdża w niedziele o 15:15, 16:15, czas jazdy około 30 minut.

Z Bielska Biała Gł. są pociągi o godz. 15:23, 16:42, 17:20 w Katowicach 16:26, 17:50, 18:24

Ryzykowny opis tego „banieczkowania”

Zgodnie z planem i rozkładem pociąg ruszył w wyznaczonym kierunku. W Piotrowicach ktoś jeszcze dosiadł oczywiście mam na myśli uczestnika tej wycieczki.

Przyjazd do B.B. planowy. Kierunek na przystanki MZK. Chwilowe oczekiwanie na przyjazd pojazdu pozwoliło się w B.B. zaaklimatyizować. Wygodnie i bezpiecznie dojechaliśmy do końcowego przystanku w Wapienicy. Kilka ujęć i w drogę, kierunek zapora. 

Przed wyruszeniem na szlak Rysio zapoznał uczesników z historią budowy zapory na zlewisku potoku Wapienicy. Wycieczka to z zainteresowaniem wysłuchała. Wymarsz na zaśnieżoną ścieżkę oznakowaną kolorem żółtym którą w około półtora do dwóch godzin dochodzi się do schroniska na Szyndzielni. 

I tak wycieczka rozpoczęła wędrówkę zaśnieżoną ścieżką, mozolnie pokonując nieraz ostro nachylony stok, aby po jakimś czasie wędrówki, już szlakiem koloru czerwonego stanąć blisko schroniska na Szyndzielni. Zdecydowano się aby na widocznym dogodnym miejscu rozpocząć rytuał strojenia samotnie stojącego drzewka i wiele innych.  

Gaiczek zielony,

Pięknie przystrojony,

W kolorowe wstążeczki,

Przez panów jak z obrazka,

I śliczne dzieweczki. 

Ostatnie rzucone spojrzenia i grupa rusza w stronę niedalekiego już schroniska aby rozpocząć swiętowanie.  

Ostatecznie po dosyć dużej chwili zdecydowano się skorzystać z drzwi wyjściowych i opuścić miejsce przyjaznego świętowania. Jeszcze kilka ujęć i w drogę.  Wygodna lekko ośnieżona droga bezpiecznie doprowadziła ich do schroniska na Dębowcu, gdzie się na jakiś czas zadokowali.                  

Stąd już niedaleko do przystanku MZK którym to do miasta dojechali. Ulice i place miasta przygotowane do zbliżających się świąt.  

Tak miasto żegna

uczestników

Banieczkowania